velvet manicure

Manicure na jesień

Jesień zbliża się wielkimi krokami, więc postanowiłam przywitać ją futrzanym – zamszowym czy też aksamitnym (jak zwał tak zwał) akcentem na moich paznokciach. O tej porze roku często zakładam na siebie różnego rodzaju sweterki, kardigany, a nawet golfy (zmarzluch ze mnie straszny)! Z tego powodu pomyślałam sobie, że czemu nie otulić paznokci taką cieplutką fakturą. I tak wpadłam na pomysł wykonania futrzanego zdobienia. Zapraszam Cię na moją odsłonę velvet manicure.

 

Aplikacja zamszu krok po kroku

 

  • Malujemy paznokcie bazą, ja oczywiście użyłam Sally Hansen Complete Care i powiem szczerze, że jak już ją wykończę to sklecę osobny post na jej temat. Bo jest tego warta, naprawdę!
  • Wybieramy lakier(koniecznie w kolorze Naszego futerka!), którym malujemy paznokcie. Ja wybrałam Inglota, z którego nie jestem zadowolona. Pędzelek mają do bani, ale o tym kiedy indziej.
  • Zamsz (ja wybrałam ten z wibo Nail Effect Powder) możemy nałożyć na mokry jeszcze lakier pędzelkiem lub po prostu przyłożyć paznokieć do futerka.

 

  • Zbędny aksamit delikatnie usuwamy pilniczkiem, wykałaczką czy po prostu palcem.

 

  • Gotowe! Teraz mamy milusie zdobienie, które ja mogłabym macać całymi dniami. 😉

Zamsz na paznokciach

Jego aplikacja, jak widać na powyższych zdjęciach, jest bardzo prosta. Na pewno prostsza niż bawienie się z kawiorem, który również pojawił się u mnie: caviar manicure.
Niestety już na drugi dzień, po kilkukrotnym myciu rąk, sweterek na paznokciach wyglądał mocno średnio. Nie był to już milusi, cieplusi akcent, ale kiczowaty, odchodzący od płytki paznokcia materiał.

 

Cena zamszu: 9 zł/ 0,6 g

 

Miałyście już kiedyś sweter na paznokciach? Jakie były Wasze wrażenia?